piątek, 21 października 2011

Bransoletki


      Od dawna kręcę i zaplatam różne sznurki. Pewnie większości z nas wiązała bransoletki z muliny, kolorowe, grubsze, cieńsze ... ale ja nie o mulinie :o)zaintrygował mnie sznurek lniany. Wczoraj zakupiłam wszystkie rodzaje sznurka lnianego jaki był w sklepie. Nie mogłam się zdecydować na jeden czy dwa wyszłam z 6 każdy inny jeden grubszy, a zresztą zobaczcie ...
Wieczorem oczywiście plątałam wiązałam i są... moje bransoletki wzór wymyśliłam sama metodą prób i błędów...
Biała włochata kojarzy mi się z ciepłym swetrem i słonecznym zimowym dniem z dużą ilością puchatego śniegu



Czarna i Biała

I kilka w kolorze naturalnego lnu


Jeśli masz pytania pisz studioartisan@wp.pl  Agata

czwartek, 13 października 2011

Cudaki

Witajcie :o)

Dziś chciałam Wam zaprezentować moje Cudaki…
Pierwszy można by rzec kotek powstał parę tygodni temu. Był bardzo samotny mimo wiecznego uśmiechu na mordce.
   
Cudak „Miś” kręcił się po mojej głowie, aż do dziś. Szyłam go cały dzień między codziennymi  zajęciami: gotowanie, zakupy, sprzątanie … Efekt sami oceńcie...



Cudak Miś jak to cudak ma krzywe cudne nóżki, nierówne uszki, małe guziczki  i mięciutkie policzki :o)



Agata :o)

środa, 12 października 2011

Jesienne barwy.

Jesień...jakby pragnąc doładować nasze akumulatory przed zimową depresją,pozwala nasycić oczy tymi ciepłymi kolorami. Żółcie, brązy i czerwienie komponują się z zielenią tonącą w słońcu...


 
 Broszki wykonane z lnu z drewnianymi elementami, nadadzą jesiennym strojom elegancji.


 































Kochajmy jesień.


Mimo chłodu i wilgoci, kochajmy tę niedoceniana porę roku. 
Temperatura spada, szumi za oknem przenikający wiatr, a słońce jak niespodzianka na krótkie chwile wyłania się z  za chmur. Mimo to korzystajmy z dobrodziejstw  jakie oferuje nam jesień. 
Co roku o tej porze odwiedzamy polskie morze. 

Nie zawsze jest to okres sztormowy, czasem udaje się trafić na ładna pogodę.  















 
Te rozbryzgujące się kropelki wody niosą w sobie jesienią wyjątkowo dużo jodu. 











 Wracamy z plaży przez przybrzeżny las.










Mimo braku słońca las tętni kolorami. 













I jeszcze jeden przykład jesiennych skarbów. Uwielbiam zupę dyniową...










A po powrocie do domu :







niedziela, 2 października 2011

Igielnik

Igły, szpilki, nitki są w każdym domu. Przybory te zabieramy również w podróż. O to moje propozycje przechowywania tych drobiazgów w podróży . A historia powstania igielników była taka :o) Od dawna chodziło mi pogłowie stworzenie podróżnego igielnika, by był wygodny i oczywiści urokliwy. Szukałam inspiracji w necie oczywiście znalazłam piękne igielniki, ale cięgle nie o to mi chodziło. I w końcu jest… tak jak piłeczka w bajce” Zaczarowany ołówek” wpadł pomysł.   Zaczęło się układanie w głowie planu jak uszyć by wyszło ładnie.

O to rzeczy z których powstały igielniki, a ten papierek z igłami - tak właśnie podróżowały moje igły.






 A teraz moje igiełki i szpileczki mają ładny i miły kącik gdy odpoczywają po pracy :o)





Ja myślicie wygodnie im?? A może twoje igiełki i szpileczki chciały by się wślizgnąć w któryś z igielników??
Pozdrawiam Agata

piątek, 30 września 2011

Słoneczny nastrój



Lato już się skończyło, ale za oknem na szczęście nie widać jesiennej szarugi :o) Jest słonecznie i pięknie, a  w przy blokowych ogródkach kwitną jedne z moich ulubionych kwiatków.  

Długo szukałam jak się nazywają, moja babcia mówiła na nie warszawianki.  Pan z ogrodniczego sklepu na szczęście znał ich potoczna nazwę. Kwiatki te pod nazwą warszawianki znane są jedynie na Mazowszu. Co by się zgadzało bo jak pytałam na Mazurach czy są warszawianki pan z ogrodnika odparł żartobliwie:
 – „ Aaaa pewnie, że są i to jakie… Tam na pomoście się opalają”.
Warszawianki są śliczne kolorowe, jak by przetrzymywały na jesień kolory lata. A o to moje warszawianki : równie kolorowe i pasują do każdej kreacji . Rozpromienią szare służbowe ubranie, a zwykły t-shert nabierze nowego blasku.







Każda broszka jest ręcznie wykonana.  Jeśli masz pytania pisz: studioartisan@wp.pl 

                  Agata :o)

czwartek, 29 września 2011

Kosmetyczki jak charaktery.

Pierwszą kosmetyczkę uszyłam na prośbę Agaty. To było wyzwanie. Miała stanowić komplet do torby "zakupowej". Jej szycie zajęło mi 3 godz.... a było to w sierpniu. Każdą kolejną szyło mi się szybciej, kombinowałam (czyt. uczyłam się) jak wszyć podszewkę, jak zabezpieczyć suwak.... 

Agatka

Czarna koronka skojarzyła mi się ze śliczną, elegancką warszawianką - uszyłam ją dla Izy.

Izunia

Natomiast kosmetyczka w subtelne kwiatuszki na tle brudnego beżu to jak na razie moje szczytowe osiągnięcie. Jest solidna i w praktycznym rozmiarze, jak jej właścicielka - Barbara.

Bacha

Mam już kolejny pomysł. Jutro zaczynam szyć... cdn.


Masz pytania? Pisz: studioartisan@wp.pl lub malgorzatapoczta@interia.pl

niedziela, 25 września 2011

Moje dziewczynki.

Pewnego dnia buszując po necie zobaczyłam zdjęcie ślicznego aniołka.  Nie banalną lalkę jakich wiele, ale subtelną, uroczą, ręcznie wykonaną postać. Nie mogłam oderwać od niej oczu. Pomyślałam, że też taką chce mieć…  więc spróbowałam… 

Poznajcie moje dziewczynki: 

Maryna





W sukience w kratkę przedstawiam Marynę - moją „pierworodną”. Czy nie wygląda jak pastereczka w niedzielny poranek?
Honorata








Honorcia w eleganckiej lnianej sukni z koronkowym dekoltem i włosami misternie związanymi tasiemką. To dobrze ułożona dama spiesząca na herbatkę do cioteczki.
Balbina





Z dwoma warkoczami i rozwiana grzywą przedstawiam Balbinę. Spieszyła na zdjęcia biegnąc przez zielone łąki.
Rozalia
 











 A ta elegancka dama w kwiecistej sukni to Rozalia. Hiszpańską urodę odziedziczyła po mamie. 



 Lalki moją wysokość ok 30 cm i nie są delikatnymi panienkami - można je często prać :}


Prostota na wygodę.

Znowu wyjeżdżasz, wyciągasz torbę, walizkę i pakujesz… bez względu jak się starasz, na miejscu okazuje się że nic nie można w tej poukładanej walizce znaleźć… 
Też tak masz? 

Te woreczki uszyłam z kolorowych kawałków lnu i anilany, ozdobiłam kolorową tasiemką żeby cieszyły oko.  Bez podszewki żeby szybko schły. Kiedy otwieram bagaż znajduję obok ubrań woreczek z bielizną, kosmetykami czy lekami.


Słodki różowo - beżowy.
Wiosenny.
Wersja męska :}
Uroczy.











Masz pytanie? pisz : studioartisan@wp.pl lub malgorzatapoczta@interia.pl