sobota, 5 listopada 2011

UFO

Ufo, każdy z nas choć raz się zastanawiał czy istnieje życie pozaziemskie? Czy gdzieś tam daleko żyją sobie „zielone ludki”? A może są innego koloru?? A mnie nawiedziło ostatnio Ufo. Są to kolorowe ludki o dużych oczach i mają czułki, ale każdy jest inny i wyjątkowy tak jak my ludzie ;o)




PS. Moim ulubionym serialem  o Ufo jest "Roswell".  A tu fakty ?? Sami oceńcie :o)

piątek, 4 listopada 2011

Święto Zmarłych

Dzień Wszystkich Świętych wywodzi się  z czci oddawanej męczennikom, którzy oddali swoje życie dla wiary w Chrystusa, a których nie wspomniano ani w martyrologiach miejscowych, ani w kanonie Mszy Świętej. Pierwotnie święto to obchodzono 13 maja. Papież Grzegorz III w 731 przeniósł tę uroczystość z 13 maja na dzień 1 listopada. Tego dnia według tradycji ludzie odwiedzają cmentarze. Ozdabiają groby swoich bliskich kwiatami, zapalają znicze i pomodlą się w intencji zmarłych. 2 listopada to Dzień Zaduszny jest to dzień wspominania zmarłych.
Jak zwykle trochę historii, ale chciałam przede wszystkim opowiedzieć o naszym cmentarzu i pokazać jak piękne pomniki można na nim znaleźć. Cmentarz założony został w 1881 r., do 1891 r. pod zarządem Fabryki Wyrobów Lniarskich




Szkoda, że są w takim stanie :o(

wtorek, 1 listopada 2011

...smutek rodzi się zawsze z czasu...

"Bo smutek rodzi się zawsze z czasu, który upływa, a nie zostawia owocu" - Antoine de Saint-Exupéry
Już listopad, a ja mam tak mało prac którymi mogła bym się pochwalić. 
Nie liczą się dzieła nie dokończone...

Woreczki. Szyjąc je myślałam o porządku w szufladzie z bielizną, ale później pomyślałam o ziołach... "Duma i uprzedzenie" J. Austen zekranizowana w 1995r, jest tam taka scena gdzie najstarsze siostry Bennet rozwieszają nad stołem pęki ziół do suszenia. Uwielbiam tę scenę ponieważ w wyobraźni czyje ten odurzający zapach lawendy czy rumianku. Woreczki te wydają się wyjątkowo pasować do kuchni państwa Bennet.
 

Ostatnie uszyte przeze mnie woreczki maja dla odmiany charakter nieco nowocześniejszy. Bo przecież nie trzeba kochać "stare koronki" żeby cenić wygodę :]


Masz pytanie? Pisz: studioartisan@wp.pl lub malgorzatapoczta@interia.pl

Jestem kobietą.

Bo niby dlaczego nie miała bym się do tego przyznać? Jestem typową kobietą, trochę próżną i lubiącą zakupy... :] 
Od kiedy sławetne reklamówki straciły naszą łaskę, a ekologia stała się stylem życia, szukałam pomysłu na wygodne ale i atrakcyjne noszenie moich zakupów. Wiecie drogie Panie jak "ładne" są niektóre dostępne w sklepach eko-torby... 
Więc zaczęłam zszywać kolorowe kawałki... 

 Torbę w kwiaty uszyłam z myślą o lecie.


















  Podwójne uszy wszyłam dla wygody.


















 Poza kieszonką na przedniej części, doszyłam jeszcze mały woreczek np: na klucze.
















  
 Torba w żółte pasy posiada długie ucho, do przewieszenia przez ramię
















A ta jest moją faworytką, wyjątkowo elegancko wyszło 
 połączenie wzorzystego lnu z gładkim.












Te wyjątkowe dla mnie torby zostawiłam nie używane. Pierwsze z uszytych przeze mnie torby są w stałym użytku :]

 

środa, 26 października 2011

Zapraszamy

2009 13 czerwiec W tym roku Żyrardów obchodzi 180. rocznicą swojego istnienia. Kolejne pokolenia żyrardowian, kultywując lniarskie tradycje, pracowały na dziedzictwo, które dziś jest naszą największą wartością. Współczesny Żyrardów jest miastem ludzi otwartych na zmiany, przedsiębiorczych, dzięki którym miasto rozwija się, zmienia swój wizerunek…pięknieje. Dlatego pragniemy, aby 13 czerwca – dzień, w którym inaugurujemy obchody 180-lecia Żyrardowa – był świętem wszystkich żyrardowian, a dla gości z zewnątrz, okazją do poznania dziedzictwa kulturowego XIX-wiecznego przemysłowego miasta - ogrodu.
Dnia 13 czerwca 2009 r. Fabryka Wyrobów Lnianych otworzyła sklep firmowy stylizowany na „Sklep Wokulskiego” z ,,Lalki”. http://www.lensklep.pl/

Przypomniałyśmy kawałek historii naszego miasta by się pochwalić :o) Nasze wyroby z lnu od dzisiejszego dnia można obejrzeć i kupić w Sklepie Wokulskiego ul. Karola Dittricha 22 Żyrardów.







 Zapraszamy do "Wokulskiego "

Pozdrawiamy Studio Artisan

piątek, 21 października 2011

Bransoletki


      Od dawna kręcę i zaplatam różne sznurki. Pewnie większości z nas wiązała bransoletki z muliny, kolorowe, grubsze, cieńsze ... ale ja nie o mulinie :o)zaintrygował mnie sznurek lniany. Wczoraj zakupiłam wszystkie rodzaje sznurka lnianego jaki był w sklepie. Nie mogłam się zdecydować na jeden czy dwa wyszłam z 6 każdy inny jeden grubszy, a zresztą zobaczcie ...
Wieczorem oczywiście plątałam wiązałam i są... moje bransoletki wzór wymyśliłam sama metodą prób i błędów...
Biała włochata kojarzy mi się z ciepłym swetrem i słonecznym zimowym dniem z dużą ilością puchatego śniegu



Czarna i Biała

I kilka w kolorze naturalnego lnu


Jeśli masz pytania pisz studioartisan@wp.pl  Agata

czwartek, 13 października 2011

Cudaki

Witajcie :o)

Dziś chciałam Wam zaprezentować moje Cudaki…
Pierwszy można by rzec kotek powstał parę tygodni temu. Był bardzo samotny mimo wiecznego uśmiechu na mordce.
   
Cudak „Miś” kręcił się po mojej głowie, aż do dziś. Szyłam go cały dzień między codziennymi  zajęciami: gotowanie, zakupy, sprzątanie … Efekt sami oceńcie...



Cudak Miś jak to cudak ma krzywe cudne nóżki, nierówne uszki, małe guziczki  i mięciutkie policzki :o)



Agata :o)

środa, 12 października 2011

Jesienne barwy.

Jesień...jakby pragnąc doładować nasze akumulatory przed zimową depresją,pozwala nasycić oczy tymi ciepłymi kolorami. Żółcie, brązy i czerwienie komponują się z zielenią tonącą w słońcu...


 
 Broszki wykonane z lnu z drewnianymi elementami, nadadzą jesiennym strojom elegancji.


 































Kochajmy jesień.


Mimo chłodu i wilgoci, kochajmy tę niedoceniana porę roku. 
Temperatura spada, szumi za oknem przenikający wiatr, a słońce jak niespodzianka na krótkie chwile wyłania się z  za chmur. Mimo to korzystajmy z dobrodziejstw  jakie oferuje nam jesień. 
Co roku o tej porze odwiedzamy polskie morze. 

Nie zawsze jest to okres sztormowy, czasem udaje się trafić na ładna pogodę.  















 
Te rozbryzgujące się kropelki wody niosą w sobie jesienią wyjątkowo dużo jodu. 











 Wracamy z plaży przez przybrzeżny las.










Mimo braku słońca las tętni kolorami. 













I jeszcze jeden przykład jesiennych skarbów. Uwielbiam zupę dyniową...










A po powrocie do domu :







niedziela, 2 października 2011

Igielnik

Igły, szpilki, nitki są w każdym domu. Przybory te zabieramy również w podróż. O to moje propozycje przechowywania tych drobiazgów w podróży . A historia powstania igielników była taka :o) Od dawna chodziło mi pogłowie stworzenie podróżnego igielnika, by był wygodny i oczywiści urokliwy. Szukałam inspiracji w necie oczywiście znalazłam piękne igielniki, ale cięgle nie o to mi chodziło. I w końcu jest… tak jak piłeczka w bajce” Zaczarowany ołówek” wpadł pomysł.   Zaczęło się układanie w głowie planu jak uszyć by wyszło ładnie.

O to rzeczy z których powstały igielniki, a ten papierek z igłami - tak właśnie podróżowały moje igły.






 A teraz moje igiełki i szpileczki mają ładny i miły kącik gdy odpoczywają po pracy :o)





Ja myślicie wygodnie im?? A może twoje igiełki i szpileczki chciały by się wślizgnąć w któryś z igielników??
Pozdrawiam Agata