środa, 12 września 2012

Lato zamknięte w butelce....

Wspomnienia lata zamknięte w butelkach, aromatyczne, słodkie i mocne....niektóre czasochłonne, inne wymagające wiele pracy...ale warte tego wysiłku. Bo kiedy nadejdą jesienne chłody i zimowe wieczory, zaproszę przyjaciół na nalewkę ze słodkich porzeczek...
A może lekko wytrawnego jarzębiaka?...
Dla słabej głowy cytrynówka...moc witaminy C gwarantuje brak kaca... :]
Dla słabego żołądka mocna orzechówka...
Na delikatne kobiece gusta... likier brzoskwiniowy...
I na koniec mój rarytasik: aromatyczna gruszka z dodatkiem wanilii i goździków w towarzystwie z wytrawną świerkówką....te poczekają jeszcze na swój moment...

Uff.....może nie jest to przykład krawiecki, ale na pewno wytwór mojej pracy :]

poniedziałek, 3 września 2012

Nieustannie wracam do.....

Nieustannie wracam do moich fotek, kiedy zbyt mocno zafiksuje się w codziennych obowiązkach, w monotonnej rzeczywistości, oglądam chwile uwiecznione na fotkach. Wspomnienia to emocje które wówczas czułam....



Myślę ze każdy miewa czasem takie chwile gdy potrzebuje pobyć sam...tego dnia nawet słońce schowało się wśród chmur...a ja zaczęłam polować.....urzekły mnie linie cienia drzew jakby tonących w wodzie i ta spokojna, gładka tafla wody.....patrząc na to zdjęcie czuje czysty spokój....


Dalej, leśna droga wołała mnie na szczyt niewielkiego wzniesienia......


Tutaj, ponad leśną ostoją zamarłam na ten widok....wyimaginowana, wymarzona, nierealnie romantyczna ostoja, głęboko w zieleni ukryta...


W ciszy brzęczących skrzydełek i szumie letniego wiaterku odpłynęłam w odmęty fantazji, na dzikiej łące wzgórza...


Wracając zatrzymały mnie listki, wiatrem strącane z drzew. Tańczyły niesione ciepłym powietrzem...


I na koniec spotkanie z "przyjaciółmi"....hihihih

piątek, 31 sierpnia 2012

Bransoletki...

Pora wrócić do początku....nasze prace, inspiracje...
Wakacje choć to czas odpoczynku...no cóż, ta pasja jest jak uzależnienie, chwilami ogarnia umysł tak skutecznie, że przez kilka godzin możemy pracować bez wytchnienia, innym razem nastaje cisza jak w oku cyklonu i żaden z pomysłów nie wydaje się godny realizacji.... Nie poddaje się ogólnym zasadom i kpi z nocy, braku czasu czy czekających zamówień, nie wspominając o wakacjach - czasu odpoczynku...P Hania cierpi na to nieuleczalne uzależnienie :]
Oto bransoletki wykonane pod wpływem chwili, inne na prośbę, jeszcze inne dla zabawy...wszystkie w jeden wakacyjny wieczór......



















Koniec wakacji...

Koniec wakacji, dosłownie i w przenośni...pod każdym względem koniec...jak byś nie patrzył, jak byś się nie upierał, jak byś się nie zapierał wrzesień i tak postawi na swoim........ale.......zanim parne powietrze przesiąknie aromat spadłych owoców, zanim zieleń zatonie pod barwnymi liśćmi i zanim temperatura spadnie o mniej więcej 15 stopni, wspomnę miejsce które pragnę polecić osobom pełnym wyobraźni i tym którzy twierdzą że w Polsce nie warto spędzać wakacji............

 KRZYŻTOPÓR


Okno na barokowy świat, na poddanych obrabiających pole wojewody sandomierskiego Krzysztofa Ossolińskiego...

  
Na sali balowej za życia Krzysztofa nie odbywało się zbyt wiele balów, bo mimo iż był człowiekiem wielce religijnym, aż trzy krotnie żonatym, większość swojego życia spędzał w rozjazdach. 


Bezpośrednio za salą balową w wieży znajdowała się sala jadalna która miała ponoć szklany strop, przez który widać było akwarium z egzotycznymi rybkami.....

Do dziś w podziemiach wieży znajduje się źródełko które nazywa się Krzyżtopożanka :]


Przez kamienne mury po drewnianych stropach spacerowały panie tego zamku. Musiały mieć liczną służbę by utrzymać porządek we wszystkich 52 komnatach czy umyć 365 oszklonych okien...

 Fasadę ukazuje się w kolorze białym, we włoskim stylu skąd ponoć Ossoliński zaczerpnął inspiracje na projekt tego "skromnego" domostwa... 




Zamek jest stopniowo restaurowany, jednak nigdy nie dowiemy się jak wspaniałe posiadał wnętrza, jakich malarzy dzieła wisiały w salach, jak bogato zdobione kominki ogrzewały pomieszczenia.....



 
Masz pytanie? Pisz: studioartisan@wp.pl